Wiosna pełną parą wkroczyła w me goldenkowe życie. I muszę przyznać, że to moja najulubieńsza pora roku.
Wiosna pełną parą wkroczyła w me goldenkowe życie. I muszę przyznać, że to moja najulubieńsza pora roku. Wszystko jest takie oświetlone (bo słoneczko mocno świeci) i zapachnione. Pachną kwiatki, pachną kałuże, inaczej pachnie tata jak wraca z pracy i mama po sprzątaniu, no i nawet pieski inaczej pachną. Chłonę wszystkie te różności z zaciekawieniem i zastanawiam się skąd to wszystko się bierze, bo jest bardzo dziwne, że z nastaniem wiosny zrobiło się tak zapachowo! A że jestem bardzo mądrym pieskiem, roztajemniczenie tej tajemnicy nie zajęło mi dużo czasu.
